Alkohol w diecie ketogenicznej | BoxKitchen

Alkohol w diecie ketogenicznej

Spożywanie alkoholu nie jest wskazane przy żadnej diecie, której celem jest redukcja masy ciała (w zasadzie alkohol w ogóle nie jest wskazany). Nie inaczej jest w przypadku diety ketogenicznej, która opiera się na minimalizacji spożycia węglowodanów i wprowadzeniu organizmu w stan ketozy. Niektóre rodzaje alkoholu wyprowadzają nasz organizm z tego stanu, a co za tym idzie – zaburzają redukcję tłuszczu tkankowego. Dlaczego tak się dzieje? Przyjrzyjmy się procesowi metabolizowania alkoholu w naszym organizmie.

Metabolizm Alkoholu

Gdy spożywamy alkohol, to właśnie jego rozłożenie i zneutralizowanie staje się priorytetem dla naszego organizmu, między innymi dla wątroby. Gdy jesteśmy na diecie niskowęglowodanowej, metabolizuje ona alkohol niemal natychmiast, aby jak najszybciej rozłożyć go na czynniki pierwsze i pozbyć się go z organizmu.

Uczucie upojenia alkoholowego, powodowanego przez substancje pochodzące z metabolizowania alkoholu, odczuwane jest więc o wiele szybciej na diecie ketogenicznej niż przy jakiejkolwiek innej formie odżywiania. U wielu użytkowników diety tolerancja spada nawet dwu lub trzykrotnie.

Alkohol to puste kalorie i cukier

Choć alkohol jest składnikiem wysokoenergetycznym, w rzeczywistości nie ma praktycznie żadnych składników odżywczych. Nie dostarcza nam witamin, niezbędnych minerałów, czy też innych makroskładników. Picie alkoholu jest więc niczym innym, jak dostarczaniem organizmowi pustych kalorii.

Co więcej, niektóre alkohole, szczególnie kolorowe drinki, mogą mieć nawet 30 g cukru. To stanowczo za dużo dla osób, które są na diecie ograniczającej węglowodany. Taka dawka cukrów może wytrącić organizm ze stanu ketozy, który odpowiada za przekształcanie tłuszczu tkankowego w źródło energii, jakim są ciała ketonowe. A to oznacza, że zaburzona staje się cała droga pobierania energii z tłuszczu tkankowego. Picie niektórych rodzajów alkoholu powoduje więc, że dieta staje się nieskuteczna.

Zwiększone uczucie głodu

Picie alkoholu, szczególnie tego, który zawiera duże ilości węglowodanów, powoduje zwiększone uczucie głodu, także u osób, którym dzięki diecie udaje się unikać podjadania między posiłkami. Wystarczy wypić niewielką ilość alkoholu, by w krótkim czasie poczuć trudny do opanowania głód.

Trzeba też pamiętać, że alkohol nie tylko poprawia nastrój i działa rozluźniająco, ale również sprawia, że przestajemy trzymać się restrykcyjnych zasad diety. Po alkoholu łatwiej jest więc sięgnąć także po inne niedozwolone na diecie ketogennej produkty.

Warto więc całkowicie wykluczyć alkohol z diety niskowęglowodanowej, gdyż nie mamy pewności, jak się zachowamy po spożyciu większej ilości alkoholu i czy w krótkim czasie nie zniweczymy wielu tygodni diety.

Okazjonalne picie alkoholu

Trzeba jednak pamiętać, że wszelkie restrykcje powodują jedynie, że jeszcze bardziej mamy ochotę na to, co jest zabronione. Dlatego też, jeśli okazjonalnie, raz na jakiś czas wypijemy symboliczną ilość alkoholu, z nasza dietą powinno być wszystko w porządku.

Oczywiście, pod warunkiem, że będziemy sięgać po właściwe gatunki alkoholi. Niektóre z nich są okazjonalnie dozwolone, inne natomiast absolutnie zakazane na diecie z ograniczonym spożyciem węglowodanów.

Alkohol – na co możesz sobie pozwolić?

  • Piwo – niewskazane

Zawiera ogromne ilości łatwo przyswajalnych węglowodanów. A gdy organizm wyczuje, że wraz z pożywieniem pojawiają się cukry, przestawi się z pobierania tłuszczu tkankowego z powrotem na trawienie węglowodanów. Spożycie piwa może więc zniweczyć efekty diety.

  • Czyste alkohole – są okazjonalnie dozwolone.

Wódka, tequila, whisky, brandy nie zawierają węglowodanów, można więc raz na jakiś czas pozwolić sobie na małą szklaneczkę. Uwaga: pamiętaj jednak, by w takiej sytuacji sięgać po czysty alkohol, a nie wymieszany z sokiem owocowym czy colą. Wtedy bowiem dostarczysz sporą dawkę węglowodanów, które zaburzą dietę.

  • Wino – dozwolone wytrawne, zabronione deserowe.

Słodkie wina są niewskazane ze względu na oczywistą zawartość cukrów. Wino wytrawne natomiast zawiera mniej niż 0,5 grama cukru w jednej lampce. Jest więc to ilość bezpieczna, która nie zaburzy stanu ketozy. Oczywiście, pod warunkiem, że wypijesz jedynie niewielką lampkę.

  • Drinki, likiery i inne alkohole smakowe – unikaj!

Zawierają sporo cukru i kalorii, które na diecie są niewskazane.

Na początku diety odstaw całkowicie

Warto jednak zadbać o to, by na początku diety przez pierwsze 2-3 tygodnie odstawić alkohol całkowicie. Początkowa faza diety jest szczególnie ważna i nie bez powodu mocno restrykcyjna. W tym czasie bowiem organizm przestawia się bowiem na zupełnie inny tryb odżywiania i pozyskiwania energii. Jest to tak zwany okres adaptacji.

Nie należy mu w tym dodatkowo przeszkadzać poprzez picie alkoholu. Dlatego w tych pierwszych tygodniach należy z niego zrezygnować.  A jeszcze lepszym rozwiązaniem jest całkowita rezygnacja z picia alkoholu. Poza pustymi kaloriami i krótkotrwałą poprawa nastroju nie ma on w sobie kompletnie nic wartościowego.